czwartek, 28 października 2010

Marzenie miłości

 
Marzę zaznać czegoś mocno
Pragnę jeszcze bardziej
lecz wiem że tego nie dostanę
mogę marzyć i śnić
a i tak nie ziści się to mi
ludzie pragną różnych rzeczy
ja tylko jednego
lecz jak dla mnie nieosiągalnego
miłości
niby mnie kochają
lecz ja nie czuje jej
mam wrażenie że to przypadek
 żyję przez pomyłkę
lecz wiem że tak nie powinnam myśleć
ale czy tak nie jest?
Ciągle słyszę że co złego to ja
czy tak okazuje się miłość?
Wydając polecenia?
Przynieść... wynieść... pozamiatać
to nie miłość
lecz katorżnicza praca
żyje bo ktoś mi je dał
nie skrócę go choć nie raz mam ochotę
tylko słabe osoby posuną się do tego
ja chce udowodnić że nie jestem taka
cierpią ludzie i żyją
przez cierpienie nauczyłam się jednego
gdyby nie ono
nie doceniła bym tych chwil szczęścia
krótkich i ulotnych
bez niego życie nie miało by sensu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz