czwartek, 24 marca 2011

Miasto duchów

 
Słońca blask,
Otulił już nas.
Stoimy właśnie TU,
Pośród zgliszczy.
Wszystko co było,
Zamieniło się w pył,
Marny ludzki los,
Rzucony jest na stos.

Nikt się nie przejmuje,
Nikt nie uratuje.
Zostali sami!
Życie ich ominie,
Gdy choroba nie przeminie.
Pokolenia będą ginąć,
Potomkowie będą cierpieć,
A to wszystko przez naiwność.

Myśleli że im się uda,
Że nie będzie kolejnego miasta duchów.
Powtarzane do znudzenia:
nadzieja i marzenia,
wybuchy i skarżenia,
trupy nie do policzenia.

26 kwietnia 1986 roku CZARNOBYL
12 marca 2011 roku FUKUSHIMA
Przemek dziękuję za pomoc w udoskonaleniu końcówki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz