sobota, 4 grudnia 2010

Ułuda szczęścia


Biały puch już otulił ziemię
mroźny wiatr ukazuje nam ten magiczny świat
tak niepozornie nic nie znaczące podmuchy
sprawiają że przykryta białą kołderką ziemia ożywa
można nawet powiedzieć że tańczy
tylko w sobie znany takt muzyki
poranek nastał a słońce uśmiecha się do nas
mimo tego że krótko z nami jest
rozjaśnia nam dzień
biały puch mieni się tysiącem barw
każde dziecko cieszy się
bo to pierwszy śnieg właśnie spadł
roześmiane buzie już wiedzą co zrobić z tym dniem
wraz z rodzicami na spacer wybiorą się gdzieś
ojciec znów za konia pociągowego będzie robił
ciągnąc sanki swych pociech
lecz czy tylko dzieci?
mama również tam jest
a głośny śmiech roznosi się po polach wnet
wszyscy są szczęśliwi przez tak krótki czas
z pozoru szczęśliwa rodzina
lecz w domowym zaciszu gdy pociechy pójdą spać
można usłyszeć cichy płacz
to smutek i żal za dzieckiem
które zostało odebrane rodzicom w dniu narodzin
widocznie taka była wola
przecież odchodzimy w najlepszym momencie
mimo że już nie ma go z rodzicami
jest szczęśliwe i czuwa nad nimi oraz rodzeństwem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz