Nie stój jak ten słup
Nie odwracaj wzroku
Uczyń jakiś gest aby uratować mnie
Jestem tu pośród ludzi
Czuję jak cała płonę
Ogień jest coraz bliżej mnie
Gdy na stosie tym stoję
Nikt nie pomoże mi
Nikt nie uratuje mnie dziś
Na stosie sama spłonę
Samotna bez nikogo przy mnie
Ludzie zbierają się
Coraz większy tłum otacza mnie
Pragnie śmierci mej
Spuszczam wzrok by nie widzieć ich
Marzę o tym by nie słyszeć
Wrzeszczą coraz głośniej
A słone krople płyną w dół po twarzy mej
Nic mi nie zostało
Wszystko już przepadło
Nadzieja i marzenia odejdą razem ze mną
A najgorsza jest niewiedza
Przez kogo tak muszę cierpieć
Płonąć na stosie samotności i bólu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz